Dzień 14

Niedziela 09.11.2025 Kothe (3600m)-Lukla (2860 m)-Katmandu

Wstajemy, jemy śniadanie. Dzisiaj nasze drogi się rozchodzą. Dziewczyny, które miały wracać inna trasą, ale zamkniętą z powodu załamania pogody lecą w okolice Namche Bazar.

Chłopaki chcą się zmierzyć na koniec z Zatrwa La. A ja z Bogusiem i Nimą lecimy helikopterem do Lukli, a stamtąd łapiemy samolocik do Katmandu. Według pierwotnego planu miałam z Kothe lecieć helikopterem do wioski Nimy i stamtąd udać się w odwiedziny do Pasnuriego, ale wszystko się pokomplikowało i ostatecznie wracamy do Katmandu. Ostatnie spojrzenie na Mera …

i lecimy….

Dzisiaj Lukla wita nas pięknym słoneczkiem.

Po wylądowaniu Nima leci ogarniać samolocik, a my z Bogusiem siadamy na herbatkę. Trochę rozmawiamy, trochę rozmyślamy. To była najpiękniejsza podróż mojego życia. Zrobiłam coś niemożliwego. Czuje się spełniona. Tyle fajnych rzeczy osiągnęłam w tym życiu. Zdobycie Mera Peak zapisuje się na kartach mojej historii.

Mój horyzont znowu się przesuwa …co dalej …?

Czuję, że chce zobaczyć Namche Bazar, Gokyo i Everest…

Na pewno wrócę do mojego pierwotnego himalajskiego planu 🙂

Przede mną jeszcze jedna przygoda. Podróż malutkim nepalskim samolocikiem z najniebezpieczniejszego lotniska na świecie. Nie należy ona do najprzyjemniejszych. Błędnik wariuje od przeciążeń. Na szczęście widoki za oknem rekompensują dyskomfort.

W Katmandu jest gorąco. Zaczynam zdejmować moje warstwy. Czuje jak jestem zmęczona i brudna. Po zakwaterowaniu w hotelu Apsara Boutique Hotel idę od razu pod prysznic. Siedzę tam prawie godzinę. Myję się kilka razy. Mydło pachnie przeobłędnie, a woda jest cudownie gorąca i mięciutka. Po kąpieli zamawiam sobie do pokoju najsmaczniejszy posiłek ever. Żołądek zaczął pracować. W końcu odczuwam głód i w końcu jem mięso. Tost z kurczakiem, frytki i cola. Tego smaku nie zapomnę do końca życia 🙂

Wieczorem lecimy z Bogusiem na Tamel. Idziemy do włoskiej pizzerii. Spotykamy się z Nimą, Furdenim i Dawa Rinji. Pijemy wino, jemy pizze. Jest cudownie 🙂

Dodaj komentarz